Ban na banany

Czyli dlaczego nie mogę jeść bananów. Teoretycznie, nie powinnam.

Tak wynika z listy zaleceń, łaskawie wydrukowanej i podarowanej mi przez Tatę. Zalecenia te dotyczą radzenia sobie z Zespołem Jelita Drażliwego (ZJD, powszechnie używany jest też angielski skrót IBS).

Choroba ta dotknęła mnie (i nie chce puścić) około roku temu. Od tamtej pory prawie każdy posiłek jest okupiony mdłościami i bólem brzucha, i ogólnym dyskomfortem zarówno fizycznym jak i psychicznym. Bo ile wieczorów można spędzić na kuleniu się na łóżku, dopóki cię szlag trafi?

Jest tych wieczorów ograniczona liczba.

Jeszcze gorzej, kiedy kulenie się przytrafia się rankiem. Budzi się człowiek, zjada śniadanie – przyzwoita rzecz do zrobienia rano. I zaczyna się koszmar.

Rozumiem, gdyby było to po spożyciu pełnego angielskiego śniadania (bo cholesterol) albo podejrzanego, przetworzonego deserku typu Monte. Ale mandarynki i zupa z dyni? Przecież one są kompatybilne nawet pod względem koloru. Nie powinny wywołać żadnych rewelacji żołądkowych.

Winę trzeba zatem zwalić nie na nieprawidłowe wybory względem diety, a czynnik bardziej niezależny od człowieka. W wielu przypadkach winny jest właśnie Zespół Jelita Drażliwego.

Gdzieś przeczytałam, że w pewnych kręgach ZJD nazywa się również “chorobą ambitnych nerwusek”. Cierpią na nią bowiem głównie kobiety. Ponadto często jest wywoływana przewlekłym stresem i zamartwianiem się. Dodatek “ambitnych” można więc wytłumaczyć tym, że obecnie ludzie często żyją w niepewności, czy są wystarczająco dobrzy.

(Warto zauważyć istnienie teorii, że Szwedzi należą do najszczęśliwszych narodów na świecie ze względu na ichnią kulturę przeciętności, czyli czerpanie przyjemności z niewyróżniania się).

Pozostaje zatem kwestia banu na banany, produktu potencjalnie wywołującego niepożądane objawy u osób z ZJD. Czy powinniśmy unikać bananów? Czy, jeżeli bardzo kochamy banany i nie chcemy z nich zrezygnować, poszukać sposobów na pozbycie się ZJD?

Jeśli wybieramy tę drugą opcję, jak tego dokonać? Przestać być ambitną nerwuską?

OK. Od teraz będę tak próbować. Wiem, że mój blog jest przeciętny, i takim chcę go utrzymać.

Published by kotersey

Graduated from geography (University of Edinburgh), now student of history of design and material culture at the University of Brighton. Probably drinking iced coffee and thinking about buildings/computer games.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: