Zmiany na dobre

Za każdym razem, gdy wracam do Polski, zaskakuje mnie przynajmniej kilka rzeczy. Pozytywnie i negatywnie. Dzisiaj skupię się na pozytywnej zmianie, którą zauważyłam już pewien czas temu, a teraz widzę, że przybiera na sile.

Konkretnie chodzi o skłanianie się ku bardziej roślinnej diecie!

Owacje i fanfary, proszę. Dziękuję.

Coraz więcej ludzi z mojego otoczenia zdaje się przechodzić na dietę wegetariańską albo i w większej mierze roślinną. Nawet więcej, niż tylko z mojego otoczenia – ich znajomi również poddają się tej zmianie. Podam kilka przykładów:

  • Mój brat zrezygnował z mięsa, włączając w to ryby. Nadal pije krowie mleko, głównie dlatego, że jest uczulony na sojowe, a w Polsce ciężko dostać inne roślinne mleko w przystępnej cenie.
  • Dziś dowiedziałam się od kumpla, że od trzech miesięcy praktycznie nie je mięsa. Pozostawił jednak ryby w swojej diecie. Ponadto ma zamiar przerzucić się z mleka krowiego na sojowe, ponieważ, jak twierdzi, przemysł mleczny jest pojebany. W jego domu goszczą wyłącznie jajka od znajomych ze wsi, ma więc 100% pewności, że pochodzą od “szczęśliwych kur”.
  • Znajoma harcerka, chociaż na początku była wyśmiewana za swoje “cudaczenie” i “wygórowane wymagania”, nie poddała się i kontynuuje dietę wyłącznie roślinną. Można ją określić mianem “weganki”. Początkowo była jedną z dwóch osób niejedzących mięsa w drużynie; obecnie ta liczba jest o wiele większa, właśnie dzięki jej zasłudze. Znajoma odrzuca produkty pochodzenia zwierzęcego ze względu na środowisko oraz etykę. Jutro przejmuje funkcję drużynowej. Jej charyzma wzrośnie jeszcze bardziej i przypuszczam, że coraz więcej harcerek pójdzie w jej ślady i, nawet jeśli nie od razu ograniczy produkty odzwierzęce, to zda sobie sprawę z problemów, jakie stwarzają przemysły mięsny i mleczny.

Uważam powyższe przykłady za bardzo ważne, ponieważ wszystkie dotyczą osób młodych, w wieku od 12 do 21 lat. Są to ludzie, którzy będą kształtować polską rzeczywistość w odległości od kilku lat naprzód. Mam nadzieję, że pociąg ku roślinnemu stylowi życia nie zakończy się przedwcześnie. Ma on potencjał odmienić nawyki żywieniowe Polaków, a taka zmiana byłaby niezmiernie korzystna. Wiemy przecież nie od dziś, że w zdrowym ciele zdrowy duch, i jesteśmy tym, co jemy.

A mimo wszystko lepiej być niezłym ziółkiem niż zwykłą świnią.

Apeluję o nie zasypianie gruszek w popiele. Można zrobić z nich wegański smalec.

 

Published by kotersey

Graduated from geography (University of Edinburgh), now student of history of design and material culture at the University of Brighton. Probably drinking iced coffee and thinking about buildings/computer games.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: