Nieintencjonalna kropka nienawiści

Mój szef ma więcej niż 40 lat, mniej niż 50 lat. Mógłby być moim ojcem, bo ma córkę mniej więcej w moim wieku, ale dogaduję się z nim znacznie lepiej niż z moim Tatą. Mój Tata ma dosyć archaiczny styl myślenia i swoje podróżowanie ogranicza do jeżdżenia po okolicznych miejscowościach typu Unisław, Łążynek lub Kiełbasin,Continue reading “Nieintencjonalna kropka nienawiści”

Najsmutniejsza przypowieść o moim kocie

Mój kot nazywa się Sharky i ma 12 lat. Najbardziej smutno robi mi się, kiedy mój kot staje pod drzwiami wejściowymi do naszego mieszkania i miauczy. Przez “staje”, mam na myśli naprawdę staje, bo opiera swoje futrzaste ciał(k)o o drzwi i balansuje (nadal przychodzi mu to z trudem) na tylnich kończynach, przednimi pedałując, jakby miało to jakkolwiekContinue reading “Najsmutniejsza przypowieść o moim kocie”

Wskrzeszenie przy przykrej okazji

Mówią: kiedy życie daje ci cytryny, zrób lemoniadę. Mówią: kuj żelazo póki gorące. Jest też jedno powiedzenie, w tym momencie nie jestem w stanie sobie przypomnieć jakie, w którym chodzi mniej więcej o to, żeby wykorzystywać negatywne sytuacje i przeistaczać je w coś dobrego. I do tej właśnie mądrości chciałabym się zastosować dzisiaj, Rano wpadłContinue reading “Wskrzeszenie przy przykrej okazji”