Zmiany na dobre

Za każdym razem, gdy wracam do Polski, zaskakuje mnie przynajmniej kilka rzeczy. Pozytywnie i negatywnie. Dzisiaj skupię się na pozytywnej zmianie, którą zauważyłam już pewien czas temu, a teraz widzę, że przybiera na sile. Konkretnie chodzi o skłanianie się ku bardziej roślinnej diecie! Owacje i fanfary, proszę. Dziękuję. Coraz więcej ludzi z mojego otoczenia zdaje sięContinue reading “Zmiany na dobre”

Ban na banany

Czyli dlaczego nie mogę jeść bananów. Teoretycznie, nie powinnam. Tak wynika z listy zaleceń, łaskawie wydrukowanej i podarowanej mi przez Tatę. Zalecenia te dotyczą radzenia sobie z Zespołem Jelita Drażliwego (ZJD, powszechnie używany jest też angielski skrót IBS). Choroba ta dotknęła mnie (i nie chce puścić) około roku temu. Od tamtej pory prawie każdy posiłekContinue reading “Ban na banany”

Moje bieganie

Czyli jak to się zaczęło i czemu nadal, po prawie dwóch latach, to robię. Zacznijmy od samego początku (jak nakazuje rozsądek, nie jesteśmy wszak Benem Buttonem). Pierwsze kroki na biegowej ścieżce postawiłam w marcu 2015, a było to kiedy jeszcze uczyłam się w szkole z internatem, ulokowanej głęboko w angielskiej wsi. Dookoła miałam morze, las,Continue reading “Moje bieganie”

Nowa seria: zdrowy(ish) styl życia

Odstąpmy od przekornych i wyśmiewczych felietonów i zajmijmy się tematem, który zdaje się być równie praktyczny, co ponura rzeczywistość – zdrowy styl życia. Polak nawet o tym potrafi pisać z przekąsem, jednak temat sportu i zdrowego odżywiania nie schodzi z ust naszych rodaków, i to w każdym wieku. Modnym stało się być aktywnym i spędzaćContinue reading “Nowa seria: zdrowy(ish) styl życia”

Dylemat gier

Gry komputerowe. Krytykowane za pochłanianie cennego czasu młodych ludzi. Czasu, który mógłby być przeznaczony na to, co szerzej określa się mianem “rozwój”. Zamiast zamykać dziecko w pokoju z napędem CD, powinno się je wysłać na odkrywanie świata. Czy granie na komputerze przez dorosłych to również strata czasu? Dla tych, którzy zajmują się grami profesjonalnie, to tylkoContinue reading “Dylemat gier”

Rozpoczęcie bez nadziei

Poranek 1 stycznia wygląda inaczej dla każdej grupy ludzi. Niektórzy zaczęli go z kacem. W tej sytuacji najlepszym wyjściem jest udać się do knajpy na kacburgera, bądź zużytkować cały zapas jaj na stawiającą na nogi jajecznicę. Niektórzy nie dostrzegli różnicy między nocą a porankiem, bo nie dali rady zasnąć. Prawdopodobnie zmagają się z przewlekłym stanem, któryContinue reading “Rozpoczęcie bez nadziei”

Zakończenie z nadzieją

W Sylwestra można zrobić tak: machnąć na wszystko ręką, sięgnąć po kieliszek czegoś mocniejszego i dobitnie i oficjalnie uznać stary rok za stracony. Trochę to działa pozytywnie na duszę, bo wtedy człowiek łatwiej reaguje na nowy rok z entuzjazmem: skoro 2016 był do kitu, to 2017 prawdopodobnie gorszy nie będzie. Można się też wysilić umysłowo iContinue reading “Zakończenie z nadzieją”

Dej Off

Uff. Cztery dni pod rząd to sporo jak na sam początek felietonowania. Jako że dziś wyprawiam urodziny, to od rana mam głowę zajętą odkładaniem na miejsce losowo rozrzuconych po mieszkaniu przedmiotów i decydowaniem, w jakim układzie rozłożyć przekąski na stole. Dlatego głowa nie ma już siły napędowej na myślenie felietonistyczne i zarządza dzień przerwy. WróciContinue reading “Dej Off”

Marność vs Wyższa Forma Życia

Święta sprzyjają jedzeniu, a jedzenie sprzyja myśleniu. Jak to jeden mój wykładowca lubi ujmować: food is good for thinking with. Wiemy jednak, że nadmierne myślenie nie jest dobre. Człowiek zbyt zagłębiony w filozoficzne rozważania sięga do ich ciemnego dna, z którego muł nigdy nie powinien być odgarniany. Mam na myśli sens życia. Nauki ścisłe nie sąContinue reading “Marność vs Wyższa Forma Życia”

Trzeci dzień

Jest 27 grudnia. Mieliśmy już Wigilię, pierwszy dzień Świąt, drugi dzień Świąt. Trzeciego dnia Świąt teoretycznie nie ma, ale resztki po świątecznej uczcie nadal królują w lodówkach większości naszych rodaków. 27 grudnia to zatem Czwarty Dzień Obżarstwa. No chyba, że ktoś zdecydował się świętować Boże Narodzenie w niekonwencjonalny sposób, to znaczy: nie przygotowując okopów tradycyjnego jedzenia,Continue reading “Trzeci dzień”

Rzecz o urodzinach

Urodziny. Razem czy osobno? Urodziny to celebracja własnej persony. Raz w roku zwraca się uwagę na to, jak zajebiście, że przyszedłem na świat i jestem tutaj wśród was, ludzie. Zachwycajcie się mną. Zorganizuję imprezę i oczekuję, że na nią przyjdziecie, zaśpiewacie mi piosenkę i przyniesiecie prezenty. Inne podejście do urodzin to takie, że człowiek zaszywaContinue reading “Rzecz o urodzinach”